Jak wybrać dobre przedszkole dla szczeniąt cz. 2

0
417

To jest druga część artykułu. Pierwsza dostępna jest tutaj

Grupa. Punkt ten oczywiście ściśle powiązany jest z prowadzącym. To, jak liczebną stworzy grupę, uzależnione powinno być przede wszystkim od wspomnianego już doświadczenia, ale nie powinna ona przekraczać 4-5 szczeniaków z właścicielami – przy założeniu, że współpracuje z drugim instruktorem bądź asystentem. Jeśli pracuje sam, optymalna wielkość grupy to max. 3 szczeniaki. Warto nadmienić tutaj, że najbardziej efektywne jest przedszkole prowadzone na początku w trybie indywidualnym, a przy kolejnych lekcjach łączenie szczeniąt w niewielkie grupki ok 2-3 psy, jednak niewiele szkół w Polsce prowadzi zajęcia w ten sposób.

Kolejnym aspektem w tym punkcie jest dobór szczeniaków do grupy. Choć na pierwszy rzut oka mogłoby się to wydawać logiczne, instruktor nie powinien robić podziału ze względu na rasę i wielkość psów, bo szczenięta powinny socjalizować się z najróżniejszymi psami – nie tylko tymi w swojej kategorii rasowej czy wagowej.

Wiek szczeniąt. Ten temat budzi spore kontrowersje, bo wielu lekarzy weterynarii zaleca właścicielom psów, by ci nie dopuszczali w okresie kwarantanny poszczepiennej do kontaktów szczeniaka z innymi psami, a nawet nie wychodzili z nimi z domu. Z drugiej strony czas, na jaki przypada kwarantanna to najlepszy czas na socjalizację, który jest tracony bezpowrotnie… Bardzo istotne jest zatem poznanie opinii instruktora na ten temat.

Istnieją przedszkola, które przyjmują szczeniaki – oczywiście pod warunkiem, że są zaszczepione i zdrowe – już od 8.-10. tygodnia życia. Najlepiej, aby szczeniak trafił do przedszkola maksymalnie do 4 miesiąca życia, bo później już przychodzi czas na szkolenie z posłuszeństwa.

Kwestie organizacyjne. Z pewnością wszelkie kwestie organizacyjne powinny być dokładnie omówione na pierwszym spotkaniu, ale podstawowe zasady i regulamin warto poznać wcześniej – w czasie osobistego spotkania lub rozmowy telefonicznej. Optymalnie długość kursu powinna wynosić 4 tygodnie – 1 spotkanie w tygodniu, trwające maksymalnie 1 godzinę zegarową.

Program kursu. Właściciel zainteresowany uczestnictwem w przedszkolu koniecznie powinien poznać program kursu. Analizując go – co już zostało nadmienione wyżej – musi mieć świadomość, że przedszkole to nie to samo co kurs posłuszeństwa. Idealne przedszkole to takie, które kładzie nacisk przede wszystkim na prawidłową socjalizację i habituację, pokazuje właścicielowi, jak powinien budować relacje ze swoim psem i komunikować się z nim.

Oczywiście przedszkole może i powinno uwzględniać naukę podstawowych komend, jak siad czy na miejsce, powinno dać właścicielowi wiedzę i umiejętności w zakresie m.in. nauki imienia, przywołania, chodzenia na luźnej smyczy, itp. Ponadto powinno obejmować takie zagadnienia jak inhibicja gryzienia, przygotowanie do zabiegów i wizyty u weterynarza, nauka czystości, przyzwyczajanie do klatki i pozostawania w domu.

Kiedy powinna zapalić się czerwona lampka?

A teraz trochę o tym, jak psie przedszkole NIE może działać. Istnieje wiele sygnałów, które powinny zwrócić uwagę i skłonić do zastanowienia, czy dane przedszkole jest na pewno dobrym wyborem.

Kontakt z prowadzącym i spotkanie przed pierwszymi zajęciami. Właściciel powinien zaufać swoim odczuciom. Jeśli w czasie rozmowy telefonicznej bądź w kontakcie osobistym instruktor nie wydaje się osobą godną zaufania, trudno nawiązać z nim kontakt, istnieje duże prawdopodobieństwo, że właściciel nie wyniesie wiele z takiego kursu. Podejrzenia powinna wzbudzić ponadto odmowa instruktora, gdy właściciel zapyta o możliwość obejrzenia terenu przedszkola i obserwacji zajęć przed podjęciem decyzji o zapisaniu się na kurs ze swoim szczeniakiem. Dobrego, godnego zaufania instruktora troska właściciela nie powinna dziwić – prośba taka nie może spotkać się z odmową.

Pierwsze zajęcia. To, że właściciel zdecyduje się na udział w pierwszych zajęciach, nie oznacza, że nie może z nich zrezygnować, jeśli uzna, że odbywają się one w sposób nieprawidłowy. Co powinno zaniepokoić?

Duża grupa psów. Jeśli prowadzący decyduje się na prowadzenie przedszkola w grupie powyżej 6 szczeniąt, w dodatku samodzielnie, bez pomocy drugiego instruktora lub asystenta, taki kurs nie ma większego sensu. Instruktor “nie rozdwoi się”, nie będzie mógł poświęcić wystarczającej uwagi każdemu z uczestników i co najistotniejsze, nie będzie w stanie kontrolować wszystkich psów oraz odpowiednio szybko zareagować, gdy coś się wydarzy.

Nawet w przypadku większej liczby instruktorów czy asystentów grupa nie powinna być liczna, bo każdy pies powinien mieć swoją własną przestrzeń. Zbyt duży tłok nie sprzyja efektywnej nauce, psy nie będą w stanie skupić się na właścicielu, podobnie jak ludzie nie będą umieli skupić się na instruktorze.

Stosunek prowadzącego do psów. Jeśli instruktor – pomimo tego, że stosuje smakołyki do nagradzania – wprowadza jakiekolwiek metody awersyjne, należy czym prędzej zmienić przedszkole. Krzyk, szarpanie za smycz, stosowanie obroży zaciskowych, kolczatek, zmuszanie psa do czegokolwiek siłą, natychmiast powinno skłonić właściciela do rezygnacji z tego typu zajęć. Równie istotne i wiele mówiące o wiedzy instruktora jest jego zachowanie w stosunku do psa podczas podchodzenia do niego – gwałtownie, na wprost, nachylanie się nad psem, itp. Łamanie podstawowych zasad psiej etykiety świadczy o braku wystarczającej wiedzy.

Samowolka. Podczas ćwiczeń psy powinny stać w znacznych odległościach od siebie, aby miały zapewnioną strefę komfortu, każdy powinien być na smyczy. Jeśli prowadzący zezwala na pełną “samowolkę”, aby psy biegały luzem i robiły, co chcą, oznacza to brak profesjonalizmu. Podobnie rzecz wygląda, jeśli prowadzący nie zna i nie zwraca uwagi na sygnały, które wysyłają psy, nagminnie pozwalając na tworzenie się sytuacji konfliktowych pomiędzy psami w czasie zabawy, gdy silniejsze psy “tłamszą” słabsze.

Dla “przegranego” psa może być to traumatyczne doświadczenie, które np. zaowocuje w przyszłości lękiem przed innymi psami, a nawet zachowaniami agresywnymi. Podobnie u silniejszych psów mogą wzmocnić się natarczywe, demonstracyjne zachowania, jeśli nauczą się, że taka strategia przynosi efekty.

Stosunek prowadzącego do właścicieli. Zadaniem prowadzącego jest przekazanie właścicielom stosownej wiedzy. Żaden właściciel nie powinien opuścić lekcji, jeśli ma jakiekolwiek wątpliwości. Jeżeli instruktor bagatelizuje właściciela, nie podchodzi do niego w czasie ćwiczeń, gdy ten nie wie, co ma robić, jeśli nie wychwytuje jego błędów i zniecierpliwiony po zajęciach ewidentnie nie ma czasu ani ochoty, by porozmawiać, właściciel niewiele wyniesie z takich zajęć.

 

Podsumowując, zajęcia z psiego przedszkola bardzo pomogą psu i właścicielowi, ale tylko wtedy, gdy będą właściwie prowadzone przez osobę lub osoby doświadczone i wyposażone w niezbędną wiedzę. W przeciwnym wypadku mogą wyrządzić szczeniakowi więcej szkody niż pożytku. Dlatego tak ważne jest, by przeanalizować wszystkie powyższe punkty i skonfrontować obiecywany program zajęć z rzeczywistością, po prostu obserwując jedne zajęcia (niekoniecznie w psem) przed podjęciem ostatecznej decyzji.

Ewelina Piskorek

Bibliografia:

  1. N. Wilde, Mój pies się nie boi, s. 108-109, Łódź 2009
  2. A. Biziorek, Szkolenie psa, s. 180-181, Warszawa 2012
  3. J. O’Heare, Zachowania agresywne u psów, s. 167-170, Łódź 2009
  4. J. Donldson, Pies i człowiek, s. 95, Łódź 2007