PIERWSZE KROKI W NOWYM DOMU- CZYLI ADOPCJA PSA.

Adopcja psa ze schroniska niesie za sobą szereg konsekwencji. Musimy pamiętać o tym, że zwierzak ma już  pewien bagaż doświadczeń, z którymi zmagać się będzie sam oraz nowi właściciele. Istnieją schroniska, w których pracownicy wkładają wiele trudu próbując oswajać bądź szkolić zwierzęta pod okiem wykwalifikowanych trenerów, behawiorystów. Robią to wszystko po to, aby zwiększyć szansę czworonoga na znalezienie ciepłego, kochającego domu. Wolontariusze oprócz wyprowadzania psiaków na spacery oraz przyzwyczajania ich do kontaktu z człowiekiem, biorą z nimi udział w szkoleniach z zakresu podstawowego posłuszeństwa. Po ukończeniu całego kursu można by powiedzieć, że zwierzak jest w pełni przygotowany do tego, aby wstąpić do nowej rodziny.

Dlaczego więc pojawiają się sytuację, w których zaadoptowany czworonóg zaczyna sprawiać problemy już kilka tygodni po zamieszkaniu z nowym właścicielem?

U zwierząt wszystko to, co nieznane, może wywołać niepokój, lęk. Niewątpliwie zmiana środowiska, w którym dotychczas przebywał pies oraz obecność nowych osób w jego życiu stanowią stresujące doświadczenie. Po upływie około 2-3 tygodni, gdy czworonóg czuję się coraz bardziej komfortowo, zaczyna ujawniać swoją osobowość. Wtedy właśnie możemy zaobserwować jakie ma przyzwyczajenia, jak zachowuje się w różnych sytuacjach. Zdarza się, że zwierzak, który do tej pory wykazywał łagodne podejście do innych osobników, zaczyna rzucać się na każdego mijanego psa na spacerze. Inny z kolei będzie niszczył wszystkie przedmioty zostając sam w domu. Dla wielu właścicieli jest to znak do oddania czworonoga z powrotem do schroniska w obawie przed dalszym pogłębianiem się niechcianego zachowania.

Co zatem należy robić i jak się zachowywać wobec nowo zaadoptowanego członka rodziny?

Na samym początku należy uświadomić sobie, że zwierzę wchodzi do naszego domu jako ,,niezapisana biała kartka’’. Wszystko, czego do tej pory zostało nauczone, mogło zostać zapomniane z uwagi na zmianę środowiska do którego zaadaptowane było do tej pory. Adopcja psa i związana z tym miana otoczenia wywoływać może u psa różne dolegliwości żołądkowe m.in. biegunkę. Dlatego zaleca się nie dawać mu dużej dawki pokarmu w pierwszym dniu pobytu w nowym miejscu. Powinien natomiast mieć stały dostęp do wody.

Niezależnie od wieku czworonoga powinniśmy potraktować go jako szczeniaka, którego należy uczyć wszystkiego od początku. W pierwszych 3, 4 dniach po przybyciu do domu najlepiej będzie, jak opiekun da nowemu pupilowi czas na zapoznanie się ze wszystkimi zakamarkami mieszkania oraz będzie traktował psa neutralnie, nie zmuszając go do kontaktu, dopóki on sam nie wykaże zainteresowania naszą osobą, domagając się np. pieszczot. Podczas ,,okresu próbnego’’ można zaobserwować jakie pies ma przyzwyczajenia, np. czy wdrapuje się na łóżko, czy boi się jakiegoś przedmiotu, pomieszczenia.

Właściciel także powinien stopniowo sprawdzać, jak pies reaguje na dotyk, szybki ruch w jego kierunku. Bardzo ważne jest, aby pupil nie czuł się osaczony, postępujmy zatem ostrożnie. Jeśli zauważymy, że pies się czegoś boi, wycofajmy się i dajmy mu czas na oswojenie się z tym. Jeśli natomiast zareaguje na naszą inicjatywę pokazywaniem zębów, warczeniem, odwróćmy sytuację zajmując psa zabawką, rzućmy ją za niego i powoli się oddalmy. W wychowaniu zwierzaka najważniejsza jest cierpliwość i opanowanie ze strony opiekuna. Nie możemy oczywiście zapomnieć o tym, że to, czego się nauczy, będzie wykazywał w następnych latach wspólnego życia z nami.

Jeśli zaadoptowanego psa traktujemy jak szczeniaka pamiętajmy aby w ,,okresie próbnym’’ wychodzić z nim na spacer nawet co dwie godziny. Zdarza się, że dorosłe osobniki posikują się w mieszkaniu, co może być wynikiem stresu związanego ze zmianą środowiska. Na dworze będziemy mogli przekonać się, jak nasz nowy pupil reaguje na inne zwierzęta, czy ciągnie na smyczy, goni rowerzystów, boi się hałasu itd.

Po zaadaptowaniu się czworonoga możemy przejść do wychowywania go zaczynając od małych kroków. Z uwagi na to, że pozytywne metody są przyjemniejsze i skuteczniejsze, nie wolno karcić psa podczas pracy z nim, bo jedynie spowodujemy zwiększenie dystansu w relacji z czworonogiem, który nie będzie umiał nam zaufać. Powinniśmy przede wszystkim nauczyć pupila takich umiejętności jak reagowanie na swoje imię, oswajanie z badaniem u lekarza weterynarii oraz zostawanie samemu w domu. Jest to bardzo ważne, aby w przyszłości zwierzę nie wykazywało większych problemów podczas wizyt w gabinecie, uczyło się skupiania na nas swojej uwagi, gdy zawołamy go po imieniu oraz nie niszczyło mieszkania podczas naszej nieobecności.

Jak uczyć psa reagowania na własne imię?

Na początek zachęcam do nauki reagowania psa na własne imię, wybierając bardzo prosty sposób. W jednej ręce trzymamy smakołyk, który przesuwamy od nosa psa między nasze oczy, gdy ten spojrzy na nas, pochwała słowna: ,,tak’’, lub ,,dobrze’’ i nagradzamy smakołykiem. Ćwiczenie to powtarzamy 6-7 razy. Jeśli zobaczymy, że nasz pupil już bezbłędnie wykonuje zadanie możemy podnieść mu nieco poprzeczkę. Postępujemy tak samo jak wcześniej, wprowadzając na samym początku imię psa. Ćwiczenie ma wyglądać następująco: wypowiadamy radośnie imię psa, ręka ze smakołykiem wędruje od nosa zwierzaka miedzy nasze oczy, jak pupil spojrzy na nas, pochwała i nagroda. Gdy czworonóg zrozumie czego od niego oczekujesz czekaj i nagradzaj te momenty, kiedy wypowiadając jego imię, zwierzę na ciebie spojrzy bez naprowadzania smakołykiem.

Jak oswoić pupila z badaniem?

Podczas przyzwyczajania psa do dotykania różnych części ciała, jak to robi lekarz weterynarii, również posiłkujmy się pochwałą i nagrodą. Zwierzę szybciej się uczy, kiedy nauka przynosi mu radość. Oswajanie z dotykiem powinno odbywać się stopniowo, wykorzystujmy moment, w którym pies do nas przychodzi na pieszczoty. Możemy w tym czasie pomasować ucho zwierzaka, potrzymać 3-4 sekundy na początek łapę oglądając pazury. Wszystko po to, aby pupil kojarzył dotyk tych części ciała jako element przyjemnych pieszczot. W kontakcie tym posłużmy się nie tylko radosnym tonem głosu ale również nagrodami w postaci smakołyków lub zabawy.

Jak nauczyć czworonoga rozłąki z właścicielem?

Na samym początku wyjdźmy z pomieszczenia, w którym przebywa nasz pupil na dosłownie 30 sekund rzucając mu 2 smakołyki, po czym wróćmy nie poświęcając psu uwagi. Stopniowo wydłużajmy czas powrotu oraz zwiększajmy liczbę zostawianych smakołyków do 1 minuty, 2, 5, itd. Podnosimy mu poprzeczkę powoli. Spróbujmy wyjść z mieszkania tak, jak jesteśmy ubrani, nawet w kapciach. Po prostu otwórzmy drzwi i wróćmy za 30 sekund, nie zapominając o pozostawieniu smakołyków oraz o nie reagowaniu na entuzjazm psiaka na nasz widok. Pamiętajmy o wydłużaniu czasu powrotu. Jeśli będziemy wychodzić na dłużej niż godzinę nie zapomnijmy zostawić pupilowi atrakcyjnych smakołyków, gryzaków, kosteczek, lub zabawki typu Kong: (http://szkolenie-psy-pl.istore.pl/pl/wyniki-wyszukiwania?search=kong), która pozwoli zwierzakowi zająć się nią na dłużej o opóźni reakcje na opuszczenie domu przez właściciela.

WAŻNE WSKAZÓWKI: Opuszczając mieszkanie zostawmy psu coś atrakcyjnego. W czasie wychodzenia nie mówmy do psa, nie żegnajmy się z nim, a po powrocie zignorujmy jego obecność.

Jakie miejsce w domu najbardziej nadaje się na legowisko psa?

Aby zwierzak czuł się dobrze w nowym domu wygospodarujmy mu posłanie w miejscu dla niego komfortowym, najlepiej z dala od sprzętu AGD i przedpokoju, który często wywołuje dużą ekscytację wśród czworonogów. Jeśli mamy taką możliwość postarajmy się o daszek dla psa, to może być blat od biurka pod którym umieścimy legowisko psa.

Zasada do zapamiętania : Nigdy nie przerywaj pupilowi drzemki i nie wyciągaj go , kiedy przebywa u siebie na posłaniu!

Legowisko jest dla zwierzaka miejscem, gdzie ma czuć się bezpiecznie i gdzie może zawsze się schronić, nawet przed zdenerwowanym właścicielem!
Wszelkie wątpliwości na temat żywienia, pielęgnacji, zdrowia powinniśmy wyjaśnić podczas wizyty u lekarza weterynarii. Jeśli mimo pracy pojawią się zachowania kłopotliwe u psa, z którym właściciel nie będzie w stanie sobie poradzić zachęcam do zgłoszenia się o pomoc do wykwalifikowanego trenera, behawiorysty.
Należy pamiętać, że każdy pies uczy się własnym tempem dlatego wspomniana wcześniej cierpliwość i spokój zaowocują w przyszłości wiernym przyjacielem.

UWAGA: Dla właścicieli psów zaadoptowanych ze Schroniska OTOZ Animals w Oświęcimiu, CEK Argos oferuje bezpłatne, pierwsze spotkanie poadopcyjne i 30% zniżki na kolejne konsultacje lub szkolenie.

Zobacz również wpis „Adopcja kota”

 

Agata Pęczek

ZOSTAW ODPOWIEDŹ