seminarium
seminarium

Ádám Miklósi, profesor Uniwersytetu Eötvös’a Loránda w Budapeszcie, w ubiegły weekend (20-21.01.2018) prowadził seminarium w Warszawie. Zespół CEK Argos miał przyjemność w nim uczestniczyć. Dzisiaj relacja z pierwszego dnia seminarium.

Profesor Ádám Miklósi jest obecnie jednym z najbardziej znanych naukowców na świecie zajmujących się psami. Ádám Miklósi jest profesorem zwyczajnym oraz kierownikiem Katedry Etologii na Uniwersytecie Eötvös’a Loránda w Budapeszcie. Już od ponad 20 lat na uniwersytecie prowadzi projekt psa rodzinnego https://familydogproject.elte.hu/, w którym badane są zdolności poznawcze psów, a także ich interakcje z ludźmi. Na stronie projektu można znaleźć informację iż obecnie posiadają największy zespół psich badaczy na świecie. Mają na koncie ponad 100 publikacji naukowych.

Seminarium było podzielone na dwa dni. W sobotę „Osobowość psów”. Natomiast w niedzielę „Psie emocje”. Ten post dotyczy pierwszego dnia seminarium, natomiast kolejny dzień opiszę w drugiej części artykułu. W oba dni schemat wykładów był podobny – od ogółu do szczegółu. Czyli początek, a właściwie pierwsze pół dnia było wprowadzeniem, a konkrety, czyli wyniki poszczególnych badań i wnioski pojawiły się dopiero na samym końcu. [Mogło być to dość irytujące dla osób, które spodziewały się samych konkretów.]

Profesor na początku seminarium zaznaczył, że obecnie nie jest właścicielem psa, chociaż w jego życiu pojawiały się psy. Natomiast jest etologiem i jego podejście jest czysto naukowe. Zwrócił też uwagę na różnicę między praktykami a naukowcami. Podkreślił, że wiedza ekspercka jest poparta głównie doświadczeniem, co za tym idzie każdy, ze specjalistów będzie miał różną wiedzę, ponieważ logicznym jest, że ma mają różne doświadczenia oraz uczestniczą w różnych szkoleniach. Natomiast naukowcy opierają się wyłącznie na wiedzy wynikającej z badań naukowych. Co oznacza mniej więcej tyle, że skoro nikt nie udowodnił, że psy mają emocje, to nie możemy mówić o emocjach u psa. Zamiast mówić, że pies przeżywa lęk, naukowiec powie o zachowaniach związanych z lękiem. To samo dotyczy radości, złości, czy innych emocji. Naukowiec nie powie, że pies przeżywa radość, ale że obserwuje zachowania związane z radością – to nie znaczy, że psy nie przeżywają radości, ale dopóki nie zostanie to udowodnione, nie powinniśmy tego w ten sposób nazywać – > więcej o emocjach z naukowego punktu widzenia w drugiej części artykułu (link wkrótce).

Kolejna różnica jest taka, że naukowcy nie dbają o jednego konkretnego psa, ale interesują się populacją. Jeśli zapytasz naukowca o konkretny przypadek to z pewnością odeśle Cię do trenera czy behawiorysty. Naukowiec chce zrozumieć behawior psa, co psy robią, jak myślą, jakie są ograniczenia ich zachowania. Zawsze dotyczy to populacji.

Pojawiła się, też opinia, że dla szkoleniowca najważniejsze jest wpłynąć na psa – szczęśliwy właściciel, to szczęśliwy trener -> $$$  [Z tą opinią oczywiście się nie zgadam. Uczestnicy moich kursów wiedzą doskonale, że w mojej pracy przede wszystkim wpływam na właścicieli psów, aby zmienili podejście do swoich podopiecznych. Jeśli pies zmieni zachowanie to zwykle tylko korzystny efekt uboczny naszych wspólnych działań. Niejednokrotnie spotykam się z niezadowoleniem i zaskoczeniem ze strony klientów, którzy faktycznie spodziewali się, że będą pracować nad zachowaniem psa a nie nad zmianą swojego postępowania.]

Jedną z rzeczy poruszonych na seminarium była kwestia definicji słowa „osobowość” – powinniśmy zapomnieć o tym, że kojarzy się ze słowem „osoba”, czyli nie dotyczy wyłącznie ludzi, ale może dotyczyć także zwierząt. Profesor Ádám Miklósi podkreślił, że temperament, czy zespół cech to tylko synonimy słowa osobowość i możemy je stosować wymiennie – oznaczają to samo, tyle że spotykamy je w różnych publikacjach. Z kolei później pojawiła się informacja, że różnicę między „osobowością” a „temperamentem” szczegółowo opisał w swojej książce „Dog Behaviour, Evolution, and Cognition” (Behawior psa, kwestie poznawcze i ewolucyjne). [Hmm Błąd w tłumaczeniu, czy brak konsekwencji – tak wiem czepiam się, wychodzi mój perfekcjonizm 😉]

Kolejna kwestia, której warto się przyjrzeć to opisy ras wg wzorców związków kynologicznych. Przytoczone były opisy wg FCI i AKC. Profesor Ádám Miklósi twierdzi, że opis powinien być zgodny z tym co kupujemy. Jeżeli pralka jest niezgodna z opisem producenta możemy ją zwrócić. Natomiast żaden związek kynologiczny nie bierze odpowiedzialności za opisy ras. Często w jednym opisie rasy były sprzeczne stwierdzenia, np. „świetny obrońca” i „przyjacielski”. Natomiast w praktyce psy obronne nie będą świetnymi psami domowymi, szczególnie dla osób nie mających zbyt wielkiego doświadczenia z psami (np. dog niemiecki, rottweiler). Bardzo ważne jest to, że psy jednej rasy mogą mieć kilka czynników wspólnych, ale nigdy opis rasy nie będzie dotyczył każdego osobnika z tej rasy. [Oczywiście dla nas to „oczywista oczywistość” – po to robimy testy szczeniąt, żeby wybrać człowiekowi najbardziej dopasowanego psa z miotu. Wiemy, że nie tylko w jednej rasie, ale nawet w miocie będą duże różnice w osobowości.] W każdej rasie, nawet w tej samej linii hodowlanej będą różnice poszczególnych osobników, podobnie jak u ludzi. Każdy osobnik ma inny genom, ale też inny zestaw doświadczeń, w związku tym różnie się zachowują w różnych sytuacjach. Inna sprawa, że nie zachowujemy się zawsze dokładnie tak samo. W każdym razie podsumowując osobowość to pewna stabilność zachowań konkretnego osobnika,  czyli niektóre aspekty indywidualnego zachowania są stałe w czasie (miesiące, lata) i podobne w różnych kontekstach. Ważne jest to, że osobowość jest w miarę stała, czyli jeżeli pies jest lękliwy, to w wielu sytuacjach może wykazywać lęk.

Jak zmierzyć/zbadać osobowość? Tutaj pojawiają się problemy. Okazuje się, że nie jest to łatwe zadanie. Mówienie, że pies jest łagodny, czy ostry niewiele nam mówi – ważne jest jakie stoją za tym zachowania! Chcąc zmierzyć poziom agresywności konkretnego osobnika, musimy zastanowić się, jakie zachowania będą korelować z agresywnością, np. warczenie, gryzienie, szybsze poruszanie się, ruszanie do przodu, itp. – dopiero kiedy zestaw tych cech występuje wspólnie możemy mówić o agresywności.

Naukowcy badając osobowość porównują np. 200 psów rożnych ras i dzięki temu otrzymujemy wyniki dotyczące populacji. Na tej podstawie możemy porównać swojego psa do populacji. Natomiast jeśli chcielibyśmy porównać naszego psa z osobnikami tej samej rasy, to musielibyśmy odnieść się do badań konkretnej rasy.

Przy omawianiu osobowości warto nadmienić odkrycia Iwana Pawłowa. Oprócz prac nt. warunkowania klasycznego, które są powszechnie znane stworzył również bardzo prosty model osobowości psiej, na podstawie modelów u ludzi: melancholik, choleryk, flegmatyk i sangwinik. Nazywał to nie osobowością, ale typem układu nerwowego. [melancholik – słaby układ nerwowy; choleryk – silny układ nerwowy  i brak równowagi między procesami pobudzania i hamowania; flegmatyk – silny układ nerwowy, charakteryzujący się równowagą między słabymi procesami hamowania i pobudzania; sangwinik – silny układ nerwowy, charakteryzujący się równowagą między silnie zaznaczającymi się procesami hamowania i pobudzenia]. Pawłow miał bardzo dobre oko. Widział, że każdy pies jest indywidualnością. Zaobserwował, że jedne psy uczyły się szybciej, inne wolniej. Niektóre były bardziej zestresowane, inne zuchwałe, et. Pawłow używał metod subiektywnych, nie mierzył tego w żaden sposób, opisał własne obserwacje. Dzisiaj już się z tego nie korzysta, bo nie kategoryzujemy psów, ale opisujemy konkretne cechy, czy też zachowania.

Jeśli chodzi o badania naukowe, naukowcy nie zawsze nam powiedzą, jak coś zostało zbadane, natomiast dla nas jest to kwestia najważniejsza. Profesor podał metody badania osobowości psiej wraz z ich wadami i zaletami:

  1. Doniesienia właściciela psa
    • Kwestionariusze przerobione z ludzkich na psie – metoda najprostsza, dzięki której możemy zebrać wiele danych natomiast ma najwięcej wad, ponieważ nie badamy cechy osobowości psa, ale cechę psa o której doniósł właściciel. Dzięki takim badaniom wiemy co właściciel uważa o swoim psie.
    • Sytuacje naturalne – pytania otwarte, np. „w jaki sposób pies reaguje na listonosza?” (Serpell et al., Sheppard and Mills 2002)
  2. Doniesienia osób trzecich (znajomi właściciela) – bardziej obiektywni niż właściciel
  3. Obserwacja zachowań metodą ad libitum – wpuszczenie psa w jakieś środowisko i obserwacja – podejście bardzo subiektywne – dla naukowców metoda niezbyt jasna, natomiast jak najbardziej wskazana dla osób pracujących z psami
  4. Testy behawioralne, np. Dog Mentality Assessment Test opracowane w Szwecji (Svartberg et al).

Przytaczane były również testy oceny agresywności psa (Barnard et al. 2012). Natomiast w testach tych do badań wykorzystywane były kukły lalki i psa – co oczywiście może spowodować przekłamanie wyników. Pies może zupełnie inaczej zachowywać się w stosunku do lalki, a inaczej do żywego dziecka, czy psa. Wyniki badań wskazały jednoznacznie, że psy wykazujące agresję w stosunku do psów, nie reagowały agresją na kukłę psa. Wniosek: nie ma sensu wykorzystywania kukły psa w ocenie agresji do innych psów.

Profesor Ádám Miklósi wspominał również o problemach związanych z badaniami. Każde badanie powinno być ocenione pod względem niezawodności (na ile dobrze jestem w stanie to zmierzyć) oraz wiarygodności (ile zmiennych wpływa na wynik badania). Należy pamiętać o tym, że wyniki badań to wartość statystyczna, która jest jedynie sugestią.

Kolejne badanie dotyczyło tzw. „wielkiej piątki”, czyli cech osobowości ludzkiej: neurotyczność, ugodowość, ekstrawersja, otwartość na doświadczenie oraz sumienność. Właściciele odpowiadali na różne pytania w kwestionariuszu. Wyniki wskazały, że właściciele nie byli w stanie ocenić sumienności u swoich psów, naukowcy zatem założyli, że sumienność nie występuje u psów.

Kolejne badania dotyczyły cech osobowości grup ras psów mierzonych na poziomie osobniczym (Turcsán et al. 2011). Wyniki wykazały że u niektóre cechy osobowości są skorelowane z niektórymi rasami psów. Na przykład:

  • Psy pasące są najbardziej podatne na szkolenie, natomiast grupa „non-sporting” najmniej podatna
  • Teriery są najbardziej odważne, natomiast psy gończe należą do najmniej odważnych
  • Psy sportowe (sporting group, AKC) są najbardziej spokojne, z kolei teriery najmniej
  • Psy pracujące są najbardziej socjalne, a z kolei pasące najmniej.

Borbála Turcsán badała również, w jaki sposób skorelowane są cechy osobowości właścicieli z cechami jego psa. Wyniki tego badania wykazały, że w przypadku pierwszego psa rzadziej występowało dopasowanie, natomiast u drugiego psa dużo częściej. Wniosek: w przypadku psa nie występuje dopasowanie charakteru, więc właściciele sprawiają sobie kolejnego.

Profesor Ádám Miklósi dość szczegółowo omawiał testy DMA oraz pokazywał filmy z tych testów (opis można znaleźć w 6. Numerze Dog&Sport z 2007r.). Podkreślił, że nie jest to test idealny, natomiast jest jednym z niewielu obiektywnych testów. Zwrócił też uwagę, że skłonność do pogoni nie może być mierzona w tym teście, ponieważ jest tylko jedna obserwacja tego zachowania, aby móc to zbadać, musiałby być jeszcze jeden test pogoni. Natomiast pozostałe cechy charakteru, które Szwedzi opisali, a test sprawdza to:

  1. Skłonność do zabawy
  2. Ciekawość (odwaga)/lęk
  3. Społeczność – chęć nawiązywania kontaktów z obcymi osobami
  4. Agresywność

Wg ww. testu oceniono i porównano wiele psów różnych ras i na tej podstawie wyciągnięto następujące wnioski (wśród 4 grup psów: herding, working, terriers, gun dogs – spis psów w wymienionych grupach można znaleźć na oficjalnej stronie AKC oraz w Wikipedii):

  • Najbardziej skłonne do zabawy są psy myśliwskie (gun dogs), najmniej psy pracujące (working group)
  • Najbardziej skłonne do agresji są teriery, najmniej psy pracujące
  • Najbardziej ciekawskie/odważne są teriery, najmniej psy myśliwskie
  • Najbardziej społeczne są psy myśliwskie, najmniej psy pasące

Ogólnie koncepcja testów jest dobra, jednak trzeba pamiętać o tym, że podczas jednej sesji nie jesteśmy w stanie ocenić psa pod kątem wszystkich cech. Lepszą opcją byłoby ocena tylko jednej cechy osobowości w jednym teście. W Budapeszcie powstał pomysł stworzenia takiego zestawu testów, w których badałoby się interakcje społeczne. Niestety nie udało się dokończyć projektu badawcziego (SIT – Social Interaction Test). Natomiast video z tego eksperymentu można zobaczyć na YouTube na kanale projektu:

https://www.youtube.com/watch?v=2sWME4RG6DY&t=104s

https://www.youtube.com/watch?v=vlz1V3u1Rzo

Kolejne badanie (Foyer 2016) badało wpływ matki na przyszłą osobowość szczenięcia. Wyniki wykazały, że nie tylko czas zostawania przy matce ma znaczenie, ale również to w jaki sposób matka opiekowała się szczenięciem. Oceniane były:

  • Kontakt fizyczny ze szczenięciem
  • Opieka nad szczeniętami
  • Spędzanie czasu z dziećmi w kojcu

Doświadczenie to wykazało, że matka ma duży wpływ na zachowanie szczeniąt w przyszłości. Nie tylko istotne jest jak długo szczeniak zostanie u hodowcy, ale ile czasu spędzała z nim matka.

 

Zapraszam również do przeczytania relacji z drugiego dnia seminarium, w której będzie parę słów nt genetyki oraz nieco więcej o psich emocjach:

http://www.szkolenie-psy.pl/adam-miklosi-seminarium-cz2/